-Co się stało Newt?-Wydyszał Harry gdy wystarczająco przybliżył się do chłopaka.
-Powinni już być, wrota za chwilę się zamkną, coś się stało-Powiedział Newt obojętnym tonem w którym można było wyczuć przerażenie.
-To coś zróbmy do cholery, idźmy po nich czy...
Oczy Newta napotkały oczy Harry'ego, jego wzrok był surowy, pełny bólu i przygnębienia
-Czy ty nadal PURWA nie rozumiesz że NIE MOŻNA wchodzić do labiryntu? Nie masz takiegpo przywileju, z resztą nie znasz drogi, prędzej byś się zgubił...
-LABIRYNTU? TO LABIRYNT -Harry nie mógł się powstrzymać-kiedy zamierzałeś mi to powiedzieć?
-Nie rób z siebie pokrzywdzonego szczeniaku! Większość Njubi dowiaduje się o tym po miesiącu, więc nie obwiniaj mnie o to że nie powiedziałem ci wcześniej, bo nie musiałem!-Newt nie krył swojego gniewu, jego uszy i nos poczerwieniały a on sam nagrał bardziej bojowej postawy.
-TO SAM PO NIEGO IDŹ KRUTASIE SKORO JA NIE MOGĘ, NO DALEJ.-Harry nie mógł się opanować, miał ochotę rzucić się do labiryntu, jednak się bał, jego ciało walczyło, strach o Louisa walczył ze strachem przed labiryntem, serce biło mu mocniej.
Twarz Newta złagodniała, a nawet można by powiedzieć zesmutniała, spuścił wzrok na swoją nogę i odszedł kawałek, dopiero teraz Harry zauważył że Newt kuleje.
Znów zrobiło mu się głupio, znów odwrócił wzrok od Newta i odszedł kawałek w przeciwną stronę nadal pilnując wzrokiem jak się okazało-wejścia do labiryntu.
*
Biegli, prawie w ostatniej chwili biegli wszyscy zwiadowcy, labirynt powoli się zamykał jednak oni zdążyli, dali radę, Harry'emu ulżyło, pocił ucisk w klatce piersiowej, teraz wiedział że ta awantura była niepotrzebna, zobaczył też że Newt spojrzał z ulgą w niebo.
Louis za to był cały czerwony, zdyszany i spocony, tak jak i reszta zwiadowców, widać było że dali z siebie wszystko by dobiec na czas.
Harry podszedł do niego, nie dbał o to czy ktoś to zobaczy, teraz go nic nie obchodziło, chciał tylko zobaczyć niebieskie oczy Lou
Szkoda, że taki krótki, ale O BOŻE DFGHGFDSHNFXh piękne ♥, mam nadzieję, że wszystko będzie okej... weny i czekam na next :)
OdpowiedzUsuńRozdział krótki bo chciałam coś dodać, niestety święta zajeły mi trochę czasu i nadal mam dużo roboty, a wolę dodawać rozdziały które mają sens a nie coś mdłego i nieciekawego. I dziękuję ;3 <3
Usuń