Strefa.
Miejsce niemalże idealne.
Deszcz nigdy nie pada.
Nigdy nie jest za zimno.
Nigdy nie jest za gorąco.
Zielona trawa, i las.
Jednak nie wszystko złoto, co się świeci.
W strefie znajduje się około 100 osób.
Tylko mężczyzn.
W przedziale wiekowym 11-25.
Nikt z nich nie wie kim jest, jak tam się znalazł, dlaczego tam się znalazł.
Co miesiąc jest kolejny. Jak w zegarku.
Nikt z nich nie pamięta swojej przeszłości, miejsca zamieszkania a nawet kraju pochodzenia.
Nie wiedzą ile mają dokładnie lat,
Kiedy mają urodziny.
Pamiętają jedynie swoje imię.
Jest jednak rzecz, która jest bardziej przerażająca niż niewiedza o samym sobie.
STREFA otoczona jest z każdej strony betonowym, wysokim murem.
Nie da się na niego wspiąć, nie da się go obejść, jest zamknięty.
A raczej, prawie zamknięty.
Od świtu do zmierzchu otwiera się wielka betonowa brama, wyglądająca jak cześć muru.
Sięga do nieba, jak i cały mur.
Jednak nikt nie chce przez niego przejść.
A dlaczego? Dlaczego nie chcą odzyskać utraconej wolności, a być może i pamięci?
Chcą, ale się boją.
Brama prowadzi do labiryntu, nie znanego, ciemnego, strasznego.
Którego mury są wysokie jak u strefy.
Również sięgają do nieba.
Tylko nieliczni mają odwagę wejść do labiryntu by go zbadać, by znaleźć wyjście.
Ci "nieliczni" to zwiadowcy.
Czyli grupa najbardziej szanowanych, najszybszych, najbardziej wytrzymałych a przede wszystkim najmądrzejszych Streferów.
Muszą oni jednak wrócić przed zmierzchem.
Gdyż na noc labirynt zamyka się.
A ten kto zostaje w labiryncie na noc, nie wraca żywy.
Jest to powodowane żyjącymi wewnątrz labiryntu kreaturami, wychodzącymi tylko w nocy.
Kreatury są zwane bóldożercami.
Bóldożerca to wysoki na 3 a długi na 4 metry stwór. Ni to pająk, ni to Skorpion.
Wyglądający jak nieudana i przerażająca próba transplantacji zwierzęcia i maszyny.
Zabija bezwzględnie.
Sam nie dając się zabić.
Bóldożercy wychodzą tylko w nocy.
Dlatego rano labirynt jest "bezpieczny"
Żyjący w strefie "steferzy" mają liczne zajęcia, panuje tam ład.
Pierwszy który znalazł się w strefie jest przywódcą.
A jest to Alby.
Wysoki, około dziewiętnastoletni, ciemnoskóry chłopak o surowym i mądrym spojrzeniu.
On, razem z radą starszych panuje nad strefą i trzyma nastolatków w rydzach i uczy ich dyscypliny.
Uważa że gdyby nie ona, strefa nie istniałaby.
I może ma rację? Tyle nastolatków, mężczyzn trzymanych przez tyle lat razem w jednym miejscu może powodować problemy.
POZNAJMY HISTORIE DWÓCH NASTOLATKÓW
DWÓCH NIETYPOWYCH NASTOLATKÓW.
KTÓRYCH POŁĄCZYŁ LABIRYNT I WSZYSTKIE KRYJĄCE SIĘ W NIM NIEBEZPIECZEŃSTWA.
*o* Świetnyy. I ciekawyy *.* .
OdpowiedzUsuńZapraszam do komentowania i obserwowania mojego bloga. :
http://ksiezniczkalonynu.blogspot.com/
Dziękuję bardzo <3 ^u^ I okk wpadnę do ciebie.
Usuń